ta historia podobno dobrze się kończy

ale ileż różnych zakończeń miała historia Orfeo i Eurydyki. dobrze. akurat ta, opowiedziana librettem Signora Calzabigi do opery barokowej Pana Glucka (w rękopisie z zapisem Gluch), kończy się dobrze jeśli pamiętam, dobrze, ten dawno przeczytany po staroangielsku tekst. a jednak słuchając opery i nie starając się rozumieć tekstu, wsłuchując się jedynie w natężenie głosu świewaków i w emocje emocje emocje barokowe, które są niewiarygodne – dla tej prostej przyczyny że przenoszę mnie całkowicie w niebyt – to absolutna ekstaza.
wiem. nie na wszystkich tak to działa. być może dlatego tę muzykę cenię. jak wszystko co dobre – nie pozostawia słuchacza obojętnym. albo się ją uwielbia albo nienawidzi…
słucham i słysze swoje życie. z tymi niepotrzebnymi potrzebnymi zawirowaniami, z tym natęzeniem emocji, które po krótkim czasie wydają się zabawne, z tymi problemami które z odległości nie zdają się już być problemami. a oddalić się można o krok, albo o mile, o lata świetlne, o całą nieskończoność rozszerzającego się kosmosu. w nieskończoność można się oddalać.
wtedy… wtedy świetnie widać co jest istotne a co nie. tylko jak jednoczesnie oddalać się i być w tym co jest. tuż obok, blisko. absolutnie W – żeby tym żyć i to czuć. jak mówią jogini. być tu i teraz. taaaak prawda jaki dylemacik metafizyczny? niemalże barokowy.
jak ja zapomniałam jak ja uwielbiałam kiedyś barok. dla napięcia i wrażeń. dla kontrastu. i dla tych problemów nieistniejących. a potem. potem zawsze przecież jest happy end w operach barokowych
więc mimo że teraz sobie popłakuję bo problemy o które prosiłam we wpisie nieco wcześniejszym oczywiście się znalazły, to jednak wierzę do diaska w ten happy end. absurdalnie. wierzę.
niechże ten Orfeo nie będzie nieustannie takim łobuzem, niechże raz już wreszcie stawi czoło podziemiom i niech nie odwraca się ku przeszłości bo to głupie. niech spojrzy w przyszłość.
na powierzchi zawsze jest nowe.
pod ziemią pora roku jest zawsze ta sama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s