żyję

chyba 🙂

siedzę w fotelu. po dniu pracy który zaczął się od szóstej trzydzieści – gdy w autobusie zaczęłam sprawdzać testy licealistów.
siedzę w fotelu
po lewej piękny zachód słonca
niemal trywialnie piękny
teraz widoczny jest już tylko zaokrąglony czerwony brzuszek..
za mną na pececie wyświetlona lista ulubionej kompilacji muzycznej. słucham…
po prawej stos prania do złożenia (bo nie prasuję 😉 który leży tu od bodaj czterech dni
w sypialni pierdolnik dziecięcy w związku z przygotowaniami do HElen Doron. wyszłam z założenia że nie opłaca mi się sprzątać codziennie, bo i tak robię bałagan od nowa przygotowując nową lekcję. od poniedziałku od czwartku mam więc bajzel.
wszędzie porozkładane książki do angielskiego oraz odpowiednie testy. hhee.. jakoś nigdy nie mogę skończyć tematu… tu powtarzanie rodzajników, tam czasy, tam znów coś innego
no tak żyję.
sama.
chyba nie wyobrażam sobie już życia we dwoje?
a może?
może znów się przystosuję?

ps. jeszcze dwa dni do początku przerwy majowej. hurrraaaaaaaaaaaa!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s