zdecydowałam


że lubię pisać wiersze. te lepsze i te gorsze. wszystkie. ostatecznie pisanie powstaje tylko dzięki.. pisaniu. a w pisaniu 90 procent to nawyk i praca nad tekstem a 10 procent to tak górnolotnie nazwane "natchnienie" hehe..
dopiero gdy piszę je instensywniej, częściej, przypominam sobie jak to jest. a bywa różnie ale zawsze jest jakoś. to znaczy nie jest nijako. jest esencjonalnie. więc czasem przychodzi mi coś do głowy, zazwyczaj pod wpływem spoglądania na jakiś przedmiot, obiekt, osobę, sytuację. coś przychodzi do głowy. jakieś słowa które mam ochotę zapisać bo są zgrabną metaforą albo dokładnie, zdaje się, oddają istotę tego czegoś na co akurat patrzę. a więc może zacząć się od obserwacji. a potem jak już jedna linia jest na papierze to albo inne dalej same płyną albo.. nie. wtedy wracam i patrzę. na ten sam obiekt, osobę, albo zupełnie gdzie indziej. albo zajmuję się w całkowicie czym innym. pracuję jem śpię myślę czytam.. to i tak zazwyczaj powraca, jeśli ma powrócić, jeśli jest jakoś istotne. czyli po prostu jeśli to była istotna i trafna obserwacja i odpowiednie do niej słowa.
zazwyczaj więc zaczyna się w ten sposób. i jest to trochę denerwujące a trochę podniecające. taki wiersz, jak tak wyłazi z ciebie powoli. ale jednak więcej jest podniecenia i radości. a najprzyjemniej jest wtedy gdy nie wiadomo jeszcze gdzie ta calość dotrze, jak się rozwinie i jak zakonczy, słowem, gdy tak naprawdę nie wiadomo o czym ten wiersz będzie i jaka może być pointa.
ale bywa i tak że po prostu wiem co chcę napisać i o czym i czekam tylko na odpowiednie słowa. wtedy jest trudniej. ale też się udaje.
czasem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s