a moja babcia myśli o śmierci

i powiada tak:
przeżyłam z mężem ponad pięćdziesiąt lat i ani razu się nie pokłóciliśmy. wiedziałam że on musi zrobić to co sobie umyśli. a ja mu nie przeciwkowałam…

oczywiście do ślubu nie było żadnych kontaktów seksualnych.
oczywiście stosunki tylko w sposób klasyczny.
oczywiście pracowała tylko w domu przy dzieciach.
oczywiście ona zawsze się z nim zgadzała.
oczywiście to co powiedziała jest prawdą.
tak wyglądał kiedyś świat 🙂

holender,czy tak bardzo się zmienił?

mój mężczyzna gra na pianinie.
na pewno nie będę mu w tym przeszkadzać.
mój mężczyzna pisze doktorat.
pozwolę mu godzinami siedzieć samotnie w pokoju za zamkniętymi drzwiami.
z moim mężczyzną kłóciłam się już/dopiero trzy razy w ciągu pięciu miesięcy.
mój mężczyzna hoduje kwiaty. pnącza buszują pod sufitem tak, że niedługo przestaniemy widzieć jaki ma kolor. na korytarzu trawiasta wykładzina, która ociera się o kicz, odrobinę. ale ja już rozumiem. to ta tęsknota za zielenią i naturą w ścianach mieszkania na blokowisku, w betonie, w zaczadziałym od spalin mieście.
mój mężczyzna chciałby się przenieść kiedyś w Bieszczady.
o Jezusicku…co ja tam pocznę?

no jak to co?
🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s