kicz i absurdalność

może dlatego że za nim tęsknię a on nie ma dla mnie czasu
może trywialnie dlatego że kilka dni przed okresem
może dlatego że nie umiem się pozbierać w całość w przechodnim czasie pomiędzy zdychającymi wakacjami a rodzącym się w bólach nowym rokiem szkolnym
może dlatego że robi mi się niedobrze na widok wszystkich moich dzisiejszych pesymistycznych myśli
taki tumiwisizm .. jak to się kiedyś mówiło. czy jeszcze tak się mówi?

nie wiem czemu tak. ale jest. tak właśnie. nijako. niepotrzebnie wstałam o szóstej bo pomyliłam daty poprawek w liceum. a przecież sprawdzałam dwa razy przed wakacjami. zaczynam podejrzewać pomyłkę sekretariatu szkolnego albo.. własną nierozgarniętość. jakie to przykre.

dzień smutny. pierwszy naprawdę jesienny może. bo palce w sandałach drętwieją a wiatr jest tak przenikliwy że nie pozwala nawet pomyśleć o lecie.
zmarzłam.

znowu kilka głupich chwil optymizmu w temacie doktoratu. po pierwsze za wcześnie o tym myśleć. po drugie za wysokie progi… w końcu, trzeba by choćby trochę więcej w siebie wierzyć.
to jest oczywiście nadal to wymarzone moje życie które chciałam sobie stworzyć: uczenie na poziomie wyższym, najlepiej akademickim. odpowiednia płaca. praca badawcza. moja ukochana literatura i języki. kilka miesięcy wakacji. a latem pilotowanie wycieczek zagranicznych. to były takie fajne puzzle które zaczęłam układać. i kurcze, wszystko szło dobrze. mam już kilka istotnych elementów. inne trzeba by wypracować. zabrakło mi tylko… wiary, że to jest to. że tego chcę. że dam sobie radę.
absurd.

aaa… wczoraj minął też termin nadsyłania wierszy na dość znany konkurs poetycki.

i jeszcze – wróciłam do domu rano. zabrałam się za malowanie na biało. ściany w toalecie.
w starym mieszkaniu jednak każdy kolor blaknie. to jak odświeżanie trupa. błaganie go aby zmartwychwstał. a właściwie chciałam tylko zakleić jakieś dziury po odpadającym tynku…

na szafki w kuchni pamiętające chyba lata siedemdziesiąte nie mam siły już patrzeć. miałam ochotę zamalować je na krrrrrwisto. czerwono.
ale zabrakło farby

hahahahhhhhaaaaaaaaaaa!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s