na ratunek włosom

podobno od jakiegoś czasu niespokojnie śpię, jestem agresywna w nocy a nawet chrapię! straszne. jestem skłonna w to uwierzyć tym bardziej że budzę się z tak splątanymi włosami że nie sposób je potem rozczesać.
cóż.. mimo lekkiego żalu i sprzeciwu mojego B. włosy do pasa pójdą chyba wkrótce pod nożyczki. dziś miałam ochotę obciąć je sobie sama, na krótciutko.
w końcu nie mogę liczyć na to że cudem się rozplączą skoro od dwu dni ich nie mogę rozczesać nawet po myciach i tonie zaaplikowanych odżywek…
jeśli tego nie zrobię grozi mi fryzura typu skrzyżowanie afro i dredów 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s