chustonoszenie

za 5 minut wskakuję do łóżka więc jeszcze tylko na marginesie kulturogadania – o chustach i dzieciarach. Zachęcam! Ja co prawda w tradycyjnej chuście nosiłam Mikołaja tylko chwilę, bo kupiłam tę za-krótką, ale potem nosiłam w tzw chuście zszytej (firma Hoppediz). Absolutnie cudowny wynalazek, zwłaszcza gdy mieszka się na 4 piętrze bez windy, zostawia wózek na dole i taska na górę dziecko, jego torbę, swoją torbę i zakupy…
a nosidełka dziecięce są moi skromnym zdaniem do niczego – dziecko nie trzyma się ciała matki, obciąża więc jej kręgosłup, i nie jest mu zbyt wygodnie, nie czuje jej ciepła ani bijącego serca, tym bardziej gdy posadzi się je tyłem do siebie. to akurat jest straszne ale tłumaczyć mi się nie chce. wystarczy jednak pomyśleć, że dziecko ma delikatny kręgosłup i takie wygięcie do tyłu nie jest dla niego wskazane. i wcale nie ma ono w pierwszych miesiącach tak wielkiej potrzeby oglądania świata

kanguromania
http://www.chustomania.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s