nędza moja

od strony personalnej zaś jest średnio. problemów ciągle fura, i ta fura tylko rośnie. ja czuję się nadal fizycznie i psychicznie średnio, przytyć nie potrafie, natomiast chudnąć udaje mi się świetnie. docieram chyba do granicy anoreksji. ciało mam wciąż zmęczone ciążą i karmieniem, mimo że karmić już przestałam, i zniekształcone niektóre części ciała po karmieniu. łatwo odgadnąć jakie.
Boże mój i wszystkie matki polki, wybaczcie co powiem , ale żałuję karmienia dziecka przez rok bo nigdy nie będę już taka jak dawniej a satysfakcja ze zdrowego dziecka chyba mi nie wystarcza.
do lustra nawet już nie zaglądam, bo tam straszy
wolałam porę przed  zmianą czasu, gdy wstawałam i przygotowywałam się do pracy było jeszcze ciemno, więc na śpiąco i po ciemku związywałam włosy w supeł, łykałam kawę i nic więcej już bo nie mogłam przełknąć i wrzucałam na siebie pierwsze z brzegu dżinsy. teraz już nie mogę tak… stała się jasność. i przytomniejsza się budzę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s