w samochodzie od wschodu do zachodu

spędziłam dzisiaj ładnych kilka godzin w samochodzie i udało mi się zrobić piękne kółko z południowego wschodu zza wisły na południowy zachód i z powrotem. gdy wyjeżdżałam z domu świtało, absolutnie boskie czerwone słońce leniwie wyłaziło na niebo, a gdy wracałam za plecami miałam równie piękny czerwony zachodzący i nieco rozmazany dysk słoneczny a przed sobą ogromną bladą kulę księżyca…

dzień pod znakiem uroków przyrody i "nieuroków" komunikacyjnych
wytłumaczę  i jednoczesnie ostrzegę! absolutnie nie wybierajcie się w stronę ursusa północnego jeśli nie jest to konieczne. przejazd po torami zamknięty i straciłam pół godziny by zrozumiec (dzięki policjantom których zapytałam o drogę) że najprościej będzie wrócić do jerozolimskich i przedzierać się przez piastów do celu mojej podróży. okropieństwo. rozumiem już czemu był AŻ TAK gigantyczny korek na łopuszańskiej. 

a po co pojechałam taki szmat drogi? po kilka rzeczy, potrzebnych lub mniej potrzebnych. większości i tak nie mogłam znaleźć jak choćby moich starych książek płyt i zeszytów do hiszpańskiego (tak po raz czwarty chcę zacząć się uczyć!)
nie mogłam znaleźć bo rzeczy swoje osobiste mam rozwleczone obecnie po trzech mieszkaniach z których każde mieści się w innej miejscowości. ABSURD I URDRĘKA
😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s