z cyklu tematów stricte feministycznych

– o comiesięcznych trudnych dniach i perypetiach szkolnych

jestem zdania, że kobiety powinny miec przynajmniej jeden pracujący dzień w miesiącu wolny i płatny. kobiety przed menopauzą.
jestem zdania, że powinno to być legalne i uznane, że nie powinno się naciągać lekarza, aby wystawiał zwolnienie, ani nie powinno się do niego biec wtedy gdy i chodzić i stać trudno.
holender, przecież ja dziś praktycznie byłam nieżywa. na schodach o mało się nie przewróciłam,
nawet gdy jestem w formie sztuką jest przenieść z klasy do klasy ten tabun rzeczy, w końcu ma się tylko dwie ręce — książkę, ćwiczenia, ksiązkę nauczyciela, zeszyt własny, zeszyty dzieci, kartkówki, magnetofon, płyty, dwa słowniki, dziennik, klucze, identyfikator  magnetyczny do otwierania drzwi pokoju nauczycielskiego. nawet jeśli spakuję wszystko razem to i tak jest to torba plecak magnetofon i klucze i identyfikator w garści !
a dziś, dziś myślałam że umrę już po pierwszej lekcji. dzieciaki zresztą świetnie to wyczuwają, bo jedna z klas, ta obleśnie największa — 24 osoby na lekcji angielskiego co jest absurdem! — ta klasa była po prostu nie-zno-śna 😦

a ja byłam powtarzam – nie- ży-wa
więc domagam się dla kobiet legalnego przynajmniej jednego pierwszego dnia  trudnych dni — wolnego od pracy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s