medytacja – zadanie ponad siły?

od jakiegoś czasu mam poczucie straty, nudy, oraz nieprzydatności i zniecierpliwienia. a mam to poczucie podczas każdej sesji usypiania mojego malucha. bo chyba tego nie lubię, albo może chciałabym robić to na zmianę z kimś, ale nie ma takiej możliwości na razie. oczywiście wiem, staram się być tam cała dla niego – gdy wychodzą mu zęby i nie może usnąć, albo staram się wtopić w ciemność i oddychać tak regularnie jak to możliwe by go to uspokajało gdy rzuca się na łóżku i próbuje zasnąć samodzielnie. staram się, ale jednak mam poczucie że mogłabym ten czas wykorzystać lepiej
(dygresyjka — wiem, można pozwolić dziecku usypiać samodzielnie, robiłam kilka podejść zawsze potem jest ryk i moja frustracja, poczekam więc kilka miesięcy aż trochę podrośnie… może go rozpieszczam może przesadzam, ale nie mogę go jeszcze zostawić samego, moje nerwy tego nie wytrzymują nawet 5 minut)
…i przyszło mi do głowy, że powinnam poświęcić tę godzinę na wprowadzanie się w stan medytacji a jednocześnie ćwiczyć cierpliwość, bo przecież wiem, że moje "siedzenie" będzie wielokrotnie przerywane płaczem malucha- gdy żąda mleka lub wstanie w ciemności i pragnie przytulenia, gdy potem przewróci się z rozmachem zaplątany w śpiworek i uderzy głową w szczebelki łóżka.

będę medytować i zaklinać malucha by spał. będe się uspokajać i ćwiczyć cierpliwość. a potem gdy usłyszę już jego regularny oddech gdy uśnie, odczekam dziesięć minut, rzeczywiście starając się medytować. spokojnie, już nikt mi nie powienien przerwać. on śpi.
śpi, ale i tak przecież trzeba się o tym upewnić, trzeba więc siedzieć, dziesięciominutowa medytacja będzie perfekcyjnie wykorzystanym czasem

…..
 ten tekst napisałam bodaj 16 listopada. niestety jakoś nie wychodzą mi te plany,moja medytacja gdy mały uśnie trwa najwyżej 2 minuty, bo zawsze marzę, by już wreszcie z pokoju wyjść, zjeść kolację pisać dziennik poczytac coś…
ciężka orka z tym medytowaniem 😦
a szkoda bo ostatnio dowiedziałam się że min medytacja stymuluje skutecznie rozwój prawej półkuli …
na szczescie nie tylko ona, wg książki Pozytywna kobieta:

sposoby stymulowania prawej półkuli:

-techniki relaksacji
-słuchanie muzyki
-rysowanie i bazgranie podczas wykładów, rozmowy
-wszelkie zajęcia plastyczne
-zabawa z dziećmi – rzeczy robione "na niby"
-układanie historyjek dla dzieci
-wymyślanie strojów na bale maskowe dla dzieci (i dla siebie!)
-stosowanie gdy potrzeba coś przemyśleć lub wymyślić — mapy pamięci i burzy mózgów

-zapamiętywanie i słuchanie swoich snów a nawet analiza ale intyicyjna, bez sennika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s