upał i kina plenerowe

upały wykańczają wszystkich. mnie również, mnie, która jestem przyzwyczajona — mam jakąś rybią ciepłotę ciała — oraz przyzwyczajona jestem od wczesnej nastoletniości do długich sukienek a przez islam przeszłam całkowicie na czarno w długich sztucznych ciuchach z zasłoną – bywało w pewnych muzułmańskich krajach — na twarzy…
ale to dygresyjka
chciałam rzec, że upały mnie tak zmuliły ostatnio, że zmieniłam plany ostatnio-wtorkowe i nie poszłam na zaplanowane kina plenerowe (sic!!)
to do mnie niepodobne. a jednak. leciało zresztą Bonnie and Clyde, może więc trochę zbyt przygnębiające. zresztą znam film, widziałam kilka razy

ale w weekend najbliższy padać ma!!
🙂
niech popada bo nie ma czym oddychać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s