rozpoczęcie roku w podartym dresie :)

Zaczęła się szkoła ! 🙂
Byliśmy 1 września oczywiście, pod szkołą, ja na biało czerwono, (jakoś tak wyszło..) dziecko na brązowo w dziurawych dresach…yyy.. no, rozdawaliśmy ulotki nasze świetlicowe.
W końcu domowa szkoła nie wymaga mundurka, białej koszuli ani rozpoczęcia roku! koniec roku jest sensowny – dostajesz świadectwo, ale początek? po co? pewnie, żeby powtórzyć zasady zachowania, bo z tymi zawsze w szkole cienko.
Nie dziwię się. Sama pamiętam, że byłam zastraszona, przerażona i smutna i tylko dlatego siedziałam w ławce bez ruchu…
Ale generalnie wysiedzieć 45 min dla dziecka to mordęga.
I nie ruszać się i gapić tylko w tablicę a nie w okno, drzwi sufit.. Czasem muchy na parapecie są ciekawsze od tablicy 🙂

Ale dyscyplina musi być. I rutyna. I plan lekcji 🙂
Więc od jutra pobudka o szóstej i do pracy rodacy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s