Noga pogryziona przez owada – zioła i totalna biologia – studium przypadku

DSC_00072

DSC_0025

 

No i doigrałam się 🙂

Była mila impreza przy grillu. Było i stado komarów. I była moja zarozumialość, bo wydawało mi się, że w ogóle za bardzo mnie nie gryzą. Twierdzilam nawet, że dziwne jak jednych gryzą innych nie.. 🙂 haha o ironio

Wieczorem odkryłam duże zaczerwienienie na nodze, tam gdzie mam zgrubienie po uderzeniu, taką torebkę jak torbiel? Nie wiem własciwie co to jest. Mam wrażenie jednak, że ukąszenie tamże spowodowało jakąś reakcję alergiczną. Noga spuchla, zaczerwieniła się, była gorąca, był stan zapalny. I nie chciało za nic zejść w ciągu dwu dni.

1. Polewałam olejkiem herbacianym dla odkażenia

2. Myślałam o skrzypie, ostatecznie jednak dwa dni z rzędu poszłam z dziećmi na czystą łąkę i narwałam liści babki.

3. pokroiłam je jak.. szczypiorek czy pietruszkę, po pół centymentra.. przyłożyłam jak na zdjęciu i zakręciłam elastrycznym bandażem.

4. nosiłam dwa dni… wiele godzin z rzędu, na noc nie. Codziennie świeży "opatrunek"

5. trzeciego dnia zaczerwienienie pozostało małe ale stan zapalny – gorąco znikło – 🙂

6. co jeszcze ? zastanowiłam się czemu w ogóle taka dziwna reakcja skórna. nigdy ugryzienia nie były tak długie i bolesne.

no.. to tu pan Piotr Kmieć jest genialny, i musze się zapisać do niego kiedyś na konsultacje, żeby wiecej omówić

Poniżej niby o AZS, ale mój przypadek był podobny — było zaczerwienienie – faza aktywna, pragnienie "rozłączenia sie" z dotknięciem paskudnego komara czy muszki haha.. tym bardziej że takie trwały rozmowy przy stole. To by pewnie przeszło bezbolesnie, gdyby się o tym nie mówiło, jakie to paskudne itd.. te komary. I udzieliło mi się myslenie.

to samo mam z kleszczami. Ale o tym będzie w innym wpisie. Jak wiec widac, głowa i zioła – to podstawa leczenia drobiazgów i poważnych rzeczy

cytat:

"warto zwrócić również uwagę na których partiach ciała występuje uczulenie – to może dać trop, czy rozłąka jest chciana czy niechciana. Te suche miejsca to aktywność, a te czerwone, swędzące to zdrowienie – to też jakiś trop. Może Pani obserwować kiedy objawy się pojawiają, na pewno są momenty kiedy ustępują, a kiedy się nasilają. np. dziewczynka po powrocie z przedszkola ma czerwoną i swędzącą dłoń. czy dotyka czegoś nieprzyjemnego – dywan w przedszkolu, zabawki? Po paru rozmowach okazuje się, że dziewczynka "chodzi w parze" po sali z chłopcem, który "śmierdzi i jest brudny" – jak to ona określa. 6 latki są bezpośrednie, szczere i dobrze się z nimi rozmawia  Także polecam najpierw rozmowę z dzieckiem."

źródło

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s